Lekcja stylu

Wywiad z Weroniką Marczuk

Weronika Marczuk – Ukrainka w Polsce. Mówi, że ma dwie ojczyzny i z obu jest bardzo dumna. Kobieta o wielu pasjach i zainteresowaniach – spełnia się jako producentka filmowa, prawniczka , wykładowca oraz aktorka.

Poznajemy się w mniej formalnej atmosferze, Weronika akurat świętuje swoje urodziny. Chwilę rozmawiamy, śmiejemy się, Weronika od razu budzi nasze zaufanie i sympatię. Umawiamy się na spotkanie kolejnego dnia w jednej z warszawskich kawiarni, popijająć wspólnie kawę, mamy okazję zadać Weronice kilka pytań…

Małgorzata Król, Aleksandra Makles – Jaka jest według Ciebie współczesna kobieta z klasą?

Weronika Marczuk – Bardzo lekkie pytanie, naprawdę! (śmiech) Widać po oczach! No dobra, na poważnie.

Myślę, że to skład rozumu. Dla mnie jest to sposób odbierania świata. Tu nie chodzi tylko o wygląd czy zachowanie, choć oczywiście te elementy również są istotne. Taką osobę można poznać nawet pod śmietnikiem, kiedy wyrzuca śmieci. Lubię podziwiać ludzi z klasą, którzy okazują szacunek i uprzejmość wobec każdego. Wyraża się to poprzez życzliwość i uśmiech nawet w najbardziej codziennych sytuacjach. Z pewnością nie określiłabym tym mianem nikogo tylko na podstawie zdjęć z bankietów, jak mają to w zwyczaju serwisy internetowe.

Czy znajomość dobrych manier pozwoliła Ci wybrnąć z jakiejś trudnej sytuacji?

Trudno znaleźć przykład takiej sytuacji. Zasady dobrego zachowania bardzo przydały mi się na arenie międzynarodowej, gdzie czasami nie znając nawet języka, potrafiłam odnaleźć się w każdej sytuacji. Dobre maniery to normy, które wskazują drogę do dbania o świat swój i innych z prawdziwą życzliwością.

Nawet jeśli nie znamy zasad dobrego wychowania, zawsze można kierować się uprzejmością i empatią wobec drugiego człowieka. Właśnie nie słowa, a forma komunikatu jest często najważniejsza, nawet największe wpadki zostaną wybaczone, jeżeli kierować się szacunkiem wobec drugiej osoby. Szczerość i empatia to podstawa dobrych relacji, zarówno na polu zawodowym jak i prywatnym. Liczą się intencje, a nie samo zachowanie.

Jak kobieta z klasą reaguje na plotki na swój temat?

Nie tłumaczy się. Do niedawna radziłabym nie wplątywać się w ogóle w tego typu dyskusje. Taką postawę niestety zauważa jedynie wąska grupa ludzi, reszta nie uświadamia sobie słuszności sprawy. Gdy pomówienie zagraża dobremu imieniu oraz może spowodować poważne szkody, należy jednak podjąć odpowiednie działania. Potrzebne są w takim przypadku instrumenty prawne, powierzenie sprawy odpowiednim fachowcom, aby zatrzymać lawinę plotek, jeżeli taka już się zaczęła. Prywatnie nie należy się przejmować, mimo że takie sytuacje nieraz są bardzo ciężkie. Lepiej znaleźć dużo sił na to, aby robić swoje i poprzez konsekwentne działania, a nie słowa, zaprzeczać tym plotkom. Dzięki życiowym zakrętom możemy się wiele nauczyć – to ogromna motywacja do działania i rozwoju.

Co byś powiedziała kobietom, które chcą realizować swoje pasje, ale się boją?

Przytoczę historię kobiety, która niedawno przyjechała z Ukrainy, ze wsi mojego ojca. Pamiętam ją z dzieciństwa, wtedy była kobietą z niesamowitą energią, odwagą. Kiedy spotkałam ją parę dni temu zaniemówiłam. Przede mną stanęła przerażona pani, która patrzyła na mnie oczami jak dziecko obawiające się o swój los w Warszawie. Powiedziałam jej: Błagam, przestań zamartwiać się o coś, co potrafisz świetnie robić, zaproszono Cię bo jesteś dobra i bądź po prostu sobą, ciesz się tym co robisz i nie opuszczaj głowy tylko dlatego, że nie należysz do tego miejsca!. Strach zabija wszystko, jeżeli się czegoś obawiasz, to zacznij działać. Boisz się czegoś, przyciągniesz to. Ja już wiem, że warto nad sobą pracować, by czuć pewność siebie. Nie ma złych sytuacji, każde rozwiązanie jest dla nas dobre w danym momencie. Jest tu i teraz, jak ci zagra – do tego zatańczysz.

Jakie są różnice kulturowe między Ukrainą a Polską?

Właśnie kilka tygodni temu wróciłam z Majdanu, gdzie byłam zaproszona do okrągłego stołu w roli prelegentki. Uderzyło mnie, jak obecna sytuacja na Ukrainie spotęgowała to, że ludzie są bardzo emocjonalni – zawsze byli niezwykle wrażliwi na krzywdę ludzką, a teraz tym bardziej i co gorsza, przeżywają ją wewnętrznie. Płacz i emocję, można powiedzieć romantyzm jest w pewnym sensie częścią tradycji, co prowadzi do ciągłego współczucia innym. W naturze ukraińskiej leży, aby pomóc każdemu, kiedy tego potrzebuje, dlatego dbanie o swój interes uważa się za egoizm.

Inną różnicą jaką zauważam jest wyraźniejsze niż w Polsce rozgraniczenie roli kobiet i mężczyzn w społeczeństwie. Kobiety z zasady powinny trwać przy swoich mężach i nie sprzeciwiać im się, co jednak nie oznacza, że nie odgrywają znaczącej roli w społeczeństwie. Mimo tego co się uważa, akurat w Ukrainie kobiety tak naprawdę robią wszystko i bez nich mężczyźni nie umieli by kompletnie się poruszać, ale jedno się nie zmienia: władza pozostaje w rękach mężczyzn.

Działasz na różnych płaszczyznach, realizujesz się jako prawnik, wykładowca, producent filmowy, co Cię motywuje do działania?

Wewnętrzna energia i ludzie. Ja uwielbiam coś tworzyć , organizować, budować od nowa, a najlepiej w grupie. Ludzie podobno dzielą się na twórców i wykonawców. Ja zdecydowanie należę do tych pierwszych. No i uwielbiam się uczyć. To jest chyba ważny klucz do ciągłego rozwoju i działania.

Kiedy masz w sobie ucznia, będziesz ciekawy świata, ludzi, książek – będziesz działać. Czasem motywacją do działania bywa coś bardzo prozaicznego …na przykład pieniądze, to i dobrze, bo inaczej to by ci wizjonerzy zapomnieli o zwykłych przyziemnych sprawach i odlecieli(śmiech).

Dziękujemy za rozmowę.


Powrót