Etykieta towarzyska

Jak się zwracać do teściów?

1701088_tesciowa

Przystępując w związek małżeński zyskujemy nie tylko małżonka, ale również…teściów. Jak powinniśmy się do nich zwracać? Per Pani, per Ty? Mamo, teściowo? A może bezosobowo? Wielu świeżo upieczonym małżeństwom ten dylemat spędza sen z powiek. Na szczęście jak zwykle z odsieczą przychodzi savoir-vivre.

Kto powinien wyjść z propozycją?

Każda propozycja powinna wyjść od rodziców nowożeńców zgodnie z zasadą precedencji (w tym przypadku starszeństwa). Ważne, żeby zrobić to w miarę w krótkim czasie po ślubie, aby uniknąć kłopotliwych i niezręcznych sytuacji, w tym wymyślania najdziwniejsze łamańców stylistycznych, aby uniknąć podczas rozmowy jakiejkolwiek formy tytułowania.

Mamo, teściowo

Polski zwyczaj podpowiada, aby do teściów zwracać się „mamo” i „tato”, jednak taka zasada może nie sprawdzić w każdej rodzinie. Po pierwsze wiele osób słusznie uważa, że matkę ma się tylko jedną i to słowo jest zarezerwowane tylko dla niej. Po drugie w różnych domach panują różne relacje pomiędzy ich członkami, dlatego zwracanie się do teściów „mamo”, tato” może być nienaturalne, a nawet śmieszne. Głównie w sytuacjach gdy mieszkamy od siebie daleko i nie ma częstych okazji do spotkań oraz zbudowania więzi, lub gdy z przyszłymi teściami więcej nas dzieli niż łączy.

Savoir-vivre jak najbardziej dopuszcza jeszcze inne formy tytułowania. Neutralnym rozwiązaniem jest zwracanie się do rodziców partnera: “proszę teściowej”, “proszę teścia”, lub po prostu “teściowo”, “teściu”. Oczywiście, jeśli nikt nie ma uprzedzeń do samego słowa „teściowa”.

Per Ty/Per Pani

Obecnie bardzo często zdarza się, że stosunkowo młodzi (również duchem) teściowie proponują wzajemne mówienie sobie po imieniu. Jest to wygodna forma skracająca dystans, wprowadzająca więcej luzu i świadcząca o dobrych relacjach. Jeśli jednak nie czujemy się w takiej sytuacji dobrze, powiedzmy o tym wprost, argumentując, że potrzebujemy jeszcze troszkę czasu na taką formę zwracania się do nich.

Chociaż mówienie sobie na Pan/Pani jest wyrazem szacunku wobec drugiej osoby, tak w życiu rodzinnym musimy pamiętać, że buduje niepotrzebny dystans i manifestuje odrębność.

Zawsze radzimy, aby dopasować formę zwracania się do siebie do stopnia zażyłości, wzajemnej sympatii i różnicy wiekowej. Tak naprawdę każda forma począwszy od „pani”, przechodząc przez „mamo”, „teściowo” skończywszy na zwracaniu się na „ty”, będzie dobra, jeżeli pasuje do konkretnych okoliczności, relacji i co najważniejsze wszystkim odpowiada.


Powrót